Uważacie, że kolacja to zło, najlepiej jej nie jeść ? A najlepiej zjeść ją do godziny 18 ? Bzdura.. Wyobraź sobie co przeżywa Twój organizm kiedy nie dajesz mu podparcia regeneracyjnego po ciężkim dniu. Jeżeli sądzisz że nie powinniśmy jeść kolacji to zapraszam do czytania, a jeżeli wiesz że zawsze powinieneś ją jeść to i tak przeczytaj może dowiesz się czegoś nowego, albo skorzystasz z moich przepisów.

 

Strategia żywieniowa:

Znasz metodę Carb-back-loadingu ( czyli posiłki złożone  głównie z węglowodanów znajdują się w porach wieczorowych, włącznie z kolacją) Jeżeli nie znasz to zapraszam TUTAJ. W Carb-back-loadingu Twoje posiłki od rana składają się z białek i tłuszczy co daje Ci jak najmniejsze wahania cukru we krwi. Idealną opcją wtedy jest zjedzenie na 2-3 h przed snem posiłku węglowodanowego z dodatkiem kwasów tłuszczowych co wydłuży trawienie i pomoże poprawić Twoją wrażliwość na insulinę. Węglowodany zawierają  błonnik oraz antyoksydanty w połączeniu z warzywami i kwasami tłuszczowymi wydzielają hormony które pomogą Ci się zregenerować po ciężkim dniu:

  • Tryptofan -> pomaga w produkcji serotoniny -> Serotonia to tzw. hormon szczęścia, czyli nawet na widok michy z węglowodanami odpala się taki proces, nagle wszystko staje się piękne.
  • Melatonina -> Pomoże Ci wejść w głęboki sen i tym samym wspomóc regeneracje, bo wyspany człowiek to zregenerowany człowiek.

 

CIEKAWOSTKA !!! 

Wydaje Ci się pewnie, że najwięcej tkanki tłuszczowej spalasz podczas treningu ? Niestety tak nie jest najwięcej tłuszczu spala się w okresie rewitalizacji czyli: ( sen, masaż, relaks, słuchanie muzyki) każda z tych czynności wpływa na zmniejszenie poziomu kortyzolu.

 

Dlaczego akurat węglowodany ? 

Pamiętaj, że muszą być to węglowodany jak najmniej przetworzone i najlepszej jakości. Pomogą Ci one w wyciszeniu układu nerwowego, poprzez produkcje tzw neuroprzekaźnika GaBBA- kwas aminomasłowy i dzięki temu możemy się wyspać, nawet śpiąc mniejszą ilość godzin.

 

PODSUMOWANIE !!!

Temat co jeść w ciągu dnia, a co na kolacje jest uwarunkowany strategią żywieniową – co przedstawiam TUTAJ. Strategię musisz  dopasować do swoich potrzeb. Najważniejszym aspektem jest obserwacja własnego organizmu, jeżeli czujesz, że jakiś konkretny produkt Ci nie służy, ma zły wpływ na Ciebie głównie objawia się to bólami brzucha, wzdęciami, zgagą i innymi nieprzyjemnymi zjawiskami. Testuj, aż dojdziesz do momentu w którym ułożysz swoją własną strategię żywieniową przy której czujesz się najlepiej. 

 

Przykłady posiłków: ( Sorry za zdjęcia, ale wordpress nie daję mi możliwości obracania ich )

 

Kasza jaglana z warzywami i serem kozim.

Przepis:

Kasze płuczesz pod bieżącą zimną wodą, zagotowujesz wodę z jakimiś przyprawami uważasz. Gotujesz tyle ile uważasz, zależy jaką lubisz kaszę sypką czy rozgotowaną. Na patelnie wrzucasz łyżeczkę masła wrzucasz pieczarki, pomidory, pomidory suszone, bazylia robisz z tego sos również dodajesz przyprawy jakie lubisz, u mnie główną przyprawą jest oregano. Na końcu kroisz ser kozi, łączysz kaszę z sosem który przygotowałeś wrzucasz ser oraz np. kiełki rzodkiewki, polewasz łyżeczką oliwy z oliwek i mieszasz. Oczywiście to jakie przyprawy i warzywa dodasz to już Twoja sprawa, oraz gramatura musi być uwarunkowana Twoją podażą kalorii w ciągu dnia.

 

Ziemniaki pieczone w piekarniku z warzywami

 

Obierasz i kroisz ziemniaki w frytki, łódki, plasterki wrzucasz do miski, polewasz oliwą dodajesz dowolne przyprawy i mieszasz. Rozgrzewasz piekarnik do 180 stopni. Na blaszkę wykładasz papier do pieczenia i wykładasz na to ziemniaki. Wrzucasz do piekarnika na 30-40 min zależy od piekarnika i czy wolisz bardziej chrupiące czy nie, do tego masz dowolny wybór w dodatkach sałata z pomidorami, kapusta kiszona, ogórki kiszone, jakiś domowy ketchup.

 

Omlet z dżemem: 

Do miski wrzucasz 1 jajko, banana, mąki ja używam gryczana/jaglana/ryżowa albo jedna albo wszystkie razem w pasujących mi proporcjach. do tego soda oczyszczona szczypta, cynamon, kakao, miód/erytrytol/ksylitol wszystko ze sobą blendujesz lub mieszasz rozgniatając banana widelcem, rozgrzewasz olej kokosowy lub masło na patelni i wrzucasz na ok 2min z jednej i z drugiej strony. Czas musisz sam testować, sprawdzaj czy omlet w środku nie jest surowy. Na końcu na omleta kładziesz dowolne dżemy, masła orzechowe, tahini, czekoladę gorzką.

Mam jeszcze parę przepisów, więc jak ktoś chcę to PRIV 🙂


majer11

Siema Jestem Alan Majerski. Moja strona to mieszanka sportowego życia z zarabianiem w internecie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *